Cały ten cukier… odc.2

Dlaczego cukier jest szkodliwy

Jest taki film wyprodukowany w Australii, dokumentalny «cały ten cukier» który zresztą polecam, opowiada on historię zdrowego szczupłego trzydziestoletniego mężczyzny. Dla potrzeb eksperymentu przez 2 miesiące postanowił zjadać tyle cukrów co przeciętny Australijczyk, czyli ok. 160 g (w Polsce na głowę KAŻDEGO obywatela przypada ok 110 g, a więc oddzielając niemowlęta karmione piersią czy osoby zdrowo się odżywiające ta ilość będzie podobna).

Ilość zjadanych kalorii pozostała taka sama, jedynie część kalorii z tłuszczu i białek zastąpiono cukrem. Nie był to jednak cukier ze słodyczy, lodów czy słodkich „orzeźwiających” napojów.  Mężczyzna ten wybierał produkty niskotłuszczowe, jogurty, płatki śniadaniowe, muesli, soki owocowe i gotowe dania również te, przeznaczone specjalnie dla dzieci.

Jak się czuł po tym eksperymencie? Był rozdrażniony, pozbawiony energii, miał kłopoty ze snem, znacznie utył (przybyło mu głównie centymetrów w pasie, co świadczy o bardzo groźnym dla zdrowia gromadzeniu się tłuszczu wokół trzewi) a jego wyniki badań pogorszyły się.

Eksperymentów tego typu przeprowadzono bardzo wiele (oczywiście głównie z udziałem szczurów lub innych gryzoni). Z przyczyn oczywistych badań takich nie przeprowadza się na ludziach, chyba że jest to świadomy ochotnik jak we wspomnianym filmie. W badaniach – aby wyciągać jakieś wnioski musimy się opierać na dużej grupie, a więc pozostają zwierzęta laboratoryjne.

Okazuje się, że szczury nauczone wychodzenia z labiryntu, po 6 tygodniach karmienia z dodatkiem cukru (fruktozy) nie mogły znaleźć drogi wyjścia i zajmowało im to 2 razy więcej czasu w porównaniu do szczurów karmionych normalnie. Poziom trójglicerydów, glukozy i insuliny we krwi tych szczurów był podwyższony co świadczy o zaburzonym metabolizmie

Jest udowodnione naukowo, że nadmierne spożywanie cukru prowadzi do otyłości, wysokiego ciśnienia krwi, cukrzycy typu 2 oraz chorób sercowo-naczyniowych.

Sama otyłość, szczególnie ta brzuszna (zbyt dużo centymetrów w pasie) znacznie zakłóca metabolizm. Dla przypomnienia dodam, że zdrowa kobieta powinna mieć w pasie maksimum 88 cm a mężczyzna do 102 cm. Można też posłużyć się obliczeniem stosunku obwodu w pasie do obwodu w biodrach – kobiety do 0,85, mężczyźni do 0,9.

Otyłość jest ogólnoustrojową przewlekłą chorobą metaboliczną prowadzącą do patologii i dysfunkcji wszystkich układów i narządów. Wyraźnie zwiększa ryzyko wystąpienia cukrzycy, chorób układu krążenia i nowotworów (przede wszystkim jelita grubego, macicy, sutka i gruczołu krokowego).

Nadmierne spożywanie cukru jest również przyczyną próchnicy zębów. Wbrew utartym opiniom nie jest to tylko problem kosmetyczny czy widmo bólu. Zdrowie zębów w ogromnym stopniu wpływa na cały nasz organizm. Zepsute zęby są ogniskiem przewlekłego stanu zapalnego tlącego się w ustroju. Okazuje się, że zdrowie zębów ściśle związane jest z infekcjami u dzieci a u dorosłych wpływa na wiele chorób z chorobami układu krążenia na czele.  Dla stanu naszych zębów najbardziej szkodliwy jest przewlekły kontakt ze słodkimi pokarmami przede wszystkim wtedy, gdy utrzymuje się w godzinach nocnych, kiedy wydzielanie śliny jest obniżone. Pamiętajmy, że mleko zawiera dużo cukru (soki również) a dzieci często już po myciu zębów lub w nocy dostają mleko.

Wiadomo więc, że cukier jest szkodliwy, tymczasem wmawia się nam zupełnie co innego. Otwieramy TV i co widzimy? Reklamy. Chcemy czy nie, musimy je obejrzeć. Możemy oczywiście nie włączać TV ani radia, ale w kinie przed filmem zobaczymy to samo, a nawet jeśli tam się nie wybierzemy, w drodze do pracy czy gdziekolwiek indziej – mnóstwo bilbordów z reklamami.  I mimo zarzekania się, że „na mnie reklamy nie działają” czy „wiem, że to naciąganie, jestem odporny na pranie mózgów” reagujemy na reklamy. Działają one również na dzieci i to znacznie silniej niż byśmy sobie tego życzyli.  A co jest reklamowane najczęściej? Niezdrowe przekąski pełne dodatku cukru (nawet jeśli są to słone przekąski). Widzimy szczęśliwe rodziny (bo jedzą słodkie serki i jogurty) wspaniały kontakt rodziców z dziećmi (przy wspaniałych przekąskach) dobre wyniki w sporcie (dzięki odżywczym batonikom), wspaniałe randki (dzięki najlepszym czekoladkom).

Producenci żywności nie liczą się z naszym zdrowiem ani nie dbają o nasze dobre samopoczucie. O to niech dbają medycy, a to już inny dział, możemy sobie ponarzekać i zwalić całą winę na służbę zdrowia. Prawda jest jednak inna. Musimy zdawać sobie sprawę, ze większość problemów zdrowotnych fundujemy sobie sami, często oczywiście nieświadomie. Nasze zdrowie zależy od nas i naszego stylu życia a głównie odżywiania i aktywności fizycznej. I to aż w 70 %!

Na szczęście bardzo wiele osób to dostrzega i stara się i swoją rodzinę zdrowo odżywiać, ale w obecnym zalewie śmieciowego jedzenia jest to dosyć trudne.

Zdrowa dieta wcale nie jest niesmaczna. Wręcz przeciwnie. Jedzmy świeżo przygotowane posiłki, unikajmy żywności przetworzonej i półproduktów gotowych do spożycia, wystrzegajmy się fast food’ów a wtedy nawet słodki deser (od czasu do czasu po zdrowym obiedzi) nam nie zaszkodzi.